W przypadku sprzedaży sprzętu domowego, ze względu na zastosowanie, w 95% przypadków to sprzedaż właśnie dla klientów indywidualnych i w takim przypadku proszę mi uwierzyć - promocja się sprawdza. W przypadku naszego działu DJ (który osobiście Ciebie nie dotyczy, został dopięty na siłę już w zeszłym roku dzięki naszym staraniom) sytuacja ma się inaczej, ponieważ znaczna część osób kupujących ten sprzęt prowadzi działalność gospodarczą z wykorzystaniem tego typu sprzętu. I tutaj również nikt nie docenił naszych starań - teraz widzę, iż chyba lepiej by było, aby ta promocja nas ominęła. Wracając jednak do meritum sprawy:
Proszę to w końcu zrozumieć, że jeśli sprzedawca, który poleca DENONA nie informuje mnie o tak istotnym punkcie Regulaminu promocji to ja mam prawo czuć się oszukany.
Być może sprzedawca robił to z własnego przekonania do marki, bądź konkretnego modelu, nie sądzę, aby działał w złej wierze, do tego z własnego doświadczenia wiem, iż nawet w takim przypadku nie mogę mieć osobiście pretensji do sprzedawcy, który tak jak pisałem opiekuje się zazwyczaj całym działem AUDIO-VIDEO, ma do tego tysiąc pięćset sto dziewięćset pytań dziennie na przeróżne tematy (nie tylko ze swojego działu).
Proszę też wziąć pod uwagę jeden aspekt - sprzęt został zakupiony w markecie RTV-AGD, gdzie rotacja pracowników jest bardzo duża, tydzień wcześniej osoba polecająca ten produkt mogła polecać lodówki, odkurzacze lub konsole do gier. To jest rynek
MASOWY gdzie liczy się sprzedaż byle jak, aby dużo (a niby reklamują się hasłem "nie dla idiotów"). Realia są takie, jeśli chce się być dobrze i rzetelnie obsłużonym - wybiera się sklepy
SPECJALISTYCZNE z prostego względu - doświadczenie oraz wiedza sprzedawców jest na o wiele wyższym poziomie aniżeli w typowej sieciówce. W dodatku rotacja pracowników jest na dużo mniejszą skalę. Do tego dochodzi jeszcze jeden fakt. Czy kiedykolwiek ktoś z Was widział w takim MediaMarkcie czy Saturnie amplituner droższy niż za 3 tys zł? Nie wspominając o tym, iż w ofercie każdej z liczących z marek znajdziecie takie produkty za 15 tys. zł, a nawet 30 tys. zł? Nigdy Was nie zastanawiało dlaczego tak jest?
Powtarzam raz jeszcze, bo chyba nie bardzo mnie zrozumiałeś. Nie miałem pojęcia o promocji, bo nie siedziałem przed zakupem godzinami w sieci szukając tylko czegoś co mogę dostać gratis.
Niestety, ale dla mnie osobiście zdumiewającym jest fakt kupowanie sprzętu pod wpływem impulsu lub przyznanego bonusu. Doprawdy nie rozumiem jak bardzo gratisowe słuchawki za 250 zł mogły zaważyć nad kompletną zmianą przekonania co do marki / modelu. Osobiście 2 lata temu głupi telewizor wybierałem 4 miesiące(!!!) bazując na własnych doświadczeniach oraz opiniach zaczerpniętych z for internetowych, znajomych oraz samych sprzedawców w sklepach specjalistycznych (nie mylić z marketami RTV-AGD pokroju Media i Saturn). Słuchawki powinny być dodatkowym bonusem, a nie szalą przeważającą nad wyborem. Gdyby jakaś chińska (zupełnie nieznana) marka, o której nikt nie słyszał, przy zestawie typu mikrowieża za 1500 zł dorzucała komplet opon zimowych również swojej marki to wybrałbyś ją zamiast wcześniej wspomnianej Yamahy, ponieważ opony przeważyły? W moim mniemaniu (z całym szacunkiem) całkowicie niedorzeczny argument próbujący teraz wywołać gorzkie żale.
Odbijając piłeczkę, mogę powiedzieć, że powinien Pan wiedzieć, że będą takie sytuacje i mieć przygotowaną pulę słuchawek dla takich osób jak ja.
Byłoby to niesprawiedliwe wobec innych uczestników. Chwile później pojawiliby się tacy, którzy powiedzieliby, że kupili sprzęt tydzień wcześniej nie wiedząc o promocji i również by chcieli być potraktowani wyjątkowo.
Ja tutaj nie zawiniłem.
N/C
To lekkie przegięcie, że zgłaszam Wam problem, a Wy zasłaniacie się Regulaminem. To nie prawo ruchu drogowego, które każdy użytkownik dróg musi znać, tylko WASZA wymyślona promocja.
Po pierwsze regulamin rzecz święta. Rozumiem, iż w przypadku podpisywania umów bankowych również nikt nie czyta regulaminów? A potem takie kwiatki wychodzą.
Dobra, nie chciałem tego pisać, ale niejako wymusiłeś na mnie -
w przypadku zakupu pod działalność gospodarczą owy bonus trzeba byłoby zawrzeć w deklaracji rocznej i odprowadzić stosowny podatek, co by tylko skomplikowało sprawę. W przypadku nierozliczenia tego i kontroli Urząd Skarbowy pociągnąłby do odpowiedzialności karno-finansowej zarówno podmiot zakupujący, następnie po sznureczku do kłębka dealera, jak i ostatecznie dystrybutora organizującego promocję. Owej promocji nie dało się inaczej zorganizwać, tak aby ją maksymalnie uprścić, a jednocześnie nie złamać prawa podatkowego. Wszystkie inne podmioty, które dorzucają gratisy w ten sposób wiele ryzykują - koniec końców nie chciałbym być w skórze kupującego "poza autoryzowaną siecią sprzedaży" gdzie sklep do faktury dorzuca gratisy "ot tak" i do którego za takową praktykę dobrał się US, następnie do poszczególnych kupujących w danym sklepie też. No ale w danej chwili liczy się tylko promocja!!!
Nie możecie odpowiadać za pracowników innych firm zwłaszcza marketów, to nie wprowadzajcie tam swoich produktów do sprzedaży. Nie będzie takich nieporozumień i zgrzytów.
Odbijam piłeczkę - chcesz wyższej jakości obsługi - nie kupuj w sklepach "
Nie dla idiotów".
Zmniejszcie czas weryfikacji, żeby ludzie mogli oddać ewentualnie sprzęt do sklepu. To takie trudne? Ja już z Denonem zostanę, bo 7 dni minęło.
Tak zapytam - czy z samego zakupu jesteś niezadowolony? Nie spełnia Twoich oczekiwań? To naprawdę słuchawki były tym magnesem i ostateczną siłą decyzyjną?
Zmniejszcie czas weryfikacji, żeby ludzie mogli oddać ewentualnie sprzęt do sklepu.
Nie sposób przy takie sprzedaży i ilości pracowników. Poza tym weryfikacja trwa do 30 dni, a nie 30 dni. Wydaję mi się, iż jest to lekka różnica. Poza tym, aby dostać słuchawki należy zarejestrować produkt i wziąć udział w promocji. A można to zrobić nawet tego samego dnia (poza tym przy rejestracji produktu należy zapoznać się z regulaminem), więc jak to nie można zrobić tego w ciągu 7 dni? Nie chcę już tutaj używać żadnych określeń bo jeszcze bym kogoś uraził, a tego już nie chcę.
Firma w której pracuję bierze odpowiedzialność za swoich pracowników i swoje produkty. Zaczynała tylko od sprzedaży w sieci, teraz ma już kilkanaście sklepów w kraju.
Tylko zapytam - jak opieka nad kilkunastoma sklepami ma się do opieki nad ponad 0,5 tys. sklepów, pomijając już nawet oddziały naszej firmy w innych krajach?
Brak gwarancji na otrzymane słuchawki też pominę.
Proszę to potraktować jako Bonus/akcesorium (jak breloczek do kluczyków, od auta, które Pan zakupił w salonie). Nie dość, że można było go otrzymać w cenie produktu, który był od wielu miesięcy na rynku w tej samej cenie, to mimo wszystko i tak źle i tak nie dobrze. A najzabawniejsze jest to, iż gdyby te słuchawki doszły - całej tej dyskusji by nie było - bo po co się rozwodzić.
Również pozdrawiam.