Mariusz, podsumuję to najkrócej jak tylko potrafię, ponieważ sądzę, iż dalsza rozmowa kompletnie nie ma sensu:
- nie mam Ci w ogóle za złe, iż odwróciłeś się od marki DENON DJ na rzecz innej, ale przestań wprowadzać ludzi w błąd, choćby nt. zastosowania odtwarzacza w warunkach klubowych oraz braku sposobu wyboru utworu wstecz, co jest kompletną nieprawdą. W tym przypadku mam wrażenie, iż sam nie do końca wiesz o czym piszesz, do tego sam nie widzisz niedoskonałości samego CDJ-2000 oraz Recordbox'a (choćby to, że niektóre zapowiedziane funkcje nie działają po dziś dzień, nie wspominając o stabilności samego odtwarzacza podczas sprzężenia pamięci masowych funkcją LINK).
- do tego nadal wprowadzasz ludzi w błąd nt. tego, iż byłeś rzekomym właścicielem DN-S3700,
- jeżeli uważasz, iż udostępnienie taśm rozwiąże sprawę, a właściwie to skieruje ją na inny tor i odwróci uwagę - w porządku - nikt Ci tego nie zabrania,
Spytam krótko i treściwie kto ?????
Osoby, które miały okazję poznać Ciebie osobiście, mając na względzie "znajomość" internetową. W skrócie przypomnę Ci tylko, iż mimo, że niesamowicie zawiodłem się na samej Amnezji (którą reklamowałeś jako powiedzmy sobie ósmy cud świata w Polsce na forum djshopu oraz 4clubbers), to przymknąłem oko na te kłamstwa (bo to już nawet pod sztuczki marketingowe to nie podchodzi) i nawet do pewnego czasu wypowiadałem się na forum djshopu bardzo neutralnie.
Wspomnę tylko, iż wszystko do czego miał zastrzeżenie K-Tronic na 4clubbers okazało się prawdą, a Twoja osoba jeszcze podważała pewne kwestie (choćby ogrzewania - obiecywałeś system, którego nikt nie ma w Polsce, a suma sumarum była to
jedna najzwyklejsza dmuchawa). Ogólnie cała Amnezja okazałą się lokalem w niczym niewyróżniającym na tle konkurencji. Powiem więcej - obiecywałeś wiele rzeczy (choćby nagłośnienie ElectroVoice, które ostatecznie do dnia dzisiejszego się nie pojawiło, a dawałeś do zrozumienia, iż stoi ono tam od miesięcy). Ostatecznie Amnezja, która miała być kopią lokalu na Ibizie okazałą się być wiejską wichurą, do tego poniżej poziomu, który wypracowało wiele innych lokali tego pokroju. Poza tym do ostatniej chwili (wg. rozmów na GG) wierzyłem, iż Sanepid na serio robi Ci na złość i po prostu chce "w łapę" do czasu kiedy było mi dane pojawić się na miejscu i zobaczyć ten "całokształt".
Podsumowując: bajer "internetowy" masz opracowany do perfekcji, a rzeczywistość inną drogą. Serio nie chce mi się już tego dalej ciągnąć z prostej przyczyny - najpierw sprowadzisz mnie do własnego poziomu,a następnie pokonasz doświadczeniem.