Problem tego typu: jest sobie dns1200, Seagate 320GB oraz moj laptop z dyskiem wd 160gb. Jako ze zaczynalo mi brakowac miejsca na dysku twardym w laptopie (wd 160gb) postanowilem ze zamienie je miejscami.
Seagate smiga sobie teraz w laptopie a WD ma problem z wystartowaniem pod dns-1200.
Podczas podpinania slychac charakterystyczne cykanie, tak jakby chcial zakrecic dyskiem ale nie potrafil. Dysk to WD1600BEVS. Posiada 2 partycje:
- 143GB FAT32 32kb
- druga partycja serwisowa ukryta z systemem. Po prostu trzymam ta kopie w zapasie jakby w lapku cos padlo
W sieci udalo mi sie znalezc jedynie takie info na ten temat:
http://www.denondjforums.com/phpbb3/viewtopic.php?f=41&t=8562&start=252Dysk WD na kazdym lapku zostaje wykyryt bez problemu. W dns1200 inne pamieci smigaja za wyjatkiem dysku WD.
Pomysly?
Zaraz sprobuje usunac partycje serwisowa oraz sformatowac dysk ponownie. Watpie ze pomoze ale sprobowac mozna.